Quechua . Budżetowy tarp – czyli sieciówka w natarciu !

 

Płachta biwakowa. Tarp. Szmata. Różnie się to nazywa. Płachta materiału nieprzepuszczającego wody, z punktami zamocowań w kilku lub kilkunastu miejscach (na brzegu i/lub w osiach płachty), co umożliwi nam skorzystanie z w/w tarpa i użycie go jako improwizowanego schronienia, altany w letni dzień, czy po prostu jako parawanu na plaży w wietrzne popołudnie (żeby nam sąsiedzi – Janusze plażowania nie wsadzali nosa do grajdoła). Na fali popularności powstały ich setki rodzajów /od setek producentów. I każdy twierdzi, że robi najlepsze, najmocniejsze, najbardziej paroprzepuszczalne czy też najtrwalsze i megaodporne na promienie UV, deflację oraz ataki ufo. No po prostu cud miód i szklanka piwa.  Jak wybrać? Który kupić? Czy wydać  830 tysięcy kolumbijskich pesos na nowoczesny wynalazek “from DARPA” utkany przez tybetańskie dziewice w takt inuickiego zawodzenia, czy może wydać jedynie kilkadziesiąt pln na namiastkę tarpa z sieciówki.
Na to pytanie nie odpowiemy. Odpowiemy natomiast na pytanie jak wygląda i jak działa jeden z sieciówkowych produktów “tarpopodobnych”.

 

DSCF0981
Marka z naszego wpisu to nazwa jednego ze szczepów indian zamieszkujących Andy.

Produkt marki „Quechua” ze sportowej sieciówki,  której nazwa zaczyna się na “D”, jest dostarczony w dwóch woreczkach: jeden zawiera tarp oraz linki (z takimi śmiesznymi plastikowymi elementami samoblokującymi), a drugi szpilki (solidne stalowe sztuki 4 mm grubości) w ilości sztuk 6 i dwie składane rurki (wnosząc z masy chyba stalowe. Albo ołowiane. Lub plutonowe. Bo ciężkie jak  byk na corridzie) . Wszystko w gustownym, szaro – zgniłozielonym kolorze, na widok którego militaryści dostaną ślinotoku.

 

DSCF0967
2.5 kilo sieciówkowego szczęścia.

 

 

DSCF0972
2.5 kilo rozczłonkowanego sieciówkowego szczęścia.

 

 

 

Sam tarp na pierwszy rzut oka sprawia dobre wrażenie. Równe i proste szwy, brak wystających nitek a centralny szew przechodzący przez płaszczyznę płachty podklejony grubą, przezroczystą taśmą. Punkty “montażowe”, oczywiście wzmocnione i obszyte, niestety tylko w ilości  siedmiu sztuk (po jednym na każdy róg, jeden centralnie i dwa w poprzecznej osi symetrii płachty) .

DSCF0983
Narożne punkty mocowania.

 

 

DSCF1001
Jeden z górnych punktów pod obciążeniem. Jak widać ja troczę za oczka wybite w taśmie, ale można też klasycznie, przewlekając troczek przez ucho powstałe z taśmy.

 

 

 

 

DSCF1004
Narożny punkt mocowania pod obciążeniem.

 

 

 

Centralny punkt mocowania  jest wykonany z taśmy oraz tego samego co tarp materiału i dość mocno wystaje ponad płaszczyznę płachty, co może powodować problem z równym podwieszeniem  tarpa „w pół”.

 

 

DSCF0984
Nieszczęsny centralny punkt służący do podwieszania całości.

 

 

Wszystko ( jak duża część „budżetowych” produktów)  lekko zalatuje jakimś gumowcem, ale już wiem że po pierwszym rozwieszeniu tarpa fetorek wietrzeje. Przyznam że ten „lekko gumowy” smrodek mnie zaniepokoił, bowiem wystraszyłem się iż materiał będzie szitkreszem (takim jak na dresy w latach 1990) podklejonym gumą, ale moje obawy okazały się bezpodstawne. Całości wizerunku płachty dopełnia sitodrukowe logo marki w kolorze bieli, machnięte wzdłuż jednego z dłuższych boków tarpa. Płachtę zapakowano w woreczek na którym mamy wydrukowane piktogramy ukazujące trzy sposoby rozbicia tarpa, jego wymiary, masę, logo producenta oraz FRANCUSKI  ( nic to że w stopce tegoż druku wyraźnie stoi „MADE IN CHINA ) kod kreskowy.
Teraz przyznam się bez bicia. Szpilki i rurki dziś wyjąłem pierwszy raz z opakowania. Po prostu nigdy nie były mi potrzebne ( po co dźwigać coś, z czego się nie skorzysta ? ).  W naszym zestawie mamy komplet 10 fragmentów rurek, o zmiennym przekroju – każda rurka ma zagnieciony jeden z końców, co umożliwia wsunięcie go w kolejną ( możemy złożyć dwa  180 centymetrowych słupki ). Dwa elementy z tego zestawu mają gumowe „stopki” zapobiegające dziurawieniu podłoża lub zapadaniu się w grunt i te elementy oczywiście są tymi dolnymi a kolejne dwa są zakończone „szpicami”, na które nawlekamy końce tarpa. Rurki są w osobnym, zabezpieczonym pianką worku.

 

DSCF0977
Orurowanie w komplecie. Do wyboru do koloru.

Według producenta całość waży 2.5 kilo. Tego akurat nie weryfikowałem, lecz Jest to możliwe, ze względu na monstrualną wagę „stelaża”. Sam tarp z opakowaniem waży około 700 gram, co przy tkaninie o gramaturze ~ 80 g/m2 i wymiarach 290 x 285 cm jest raczej normalnym wynikiem. Niestety producent nie podaje wodoszczelności materiału ani  żadnych dokładniejszych parametrów poza składem i tu ciekawostka. Producent na swojej stronie podaje 100 % poliester, natomiast na stronie Deca…onu wisi jak byk : 85.0% Poliester, 15.0% Poliuretan .
Komu wierzyć ? Może to to samo.

 

Tarpa użytkuję niemal rok i w tym czasie mnie nie zawiódł, a skład tkaniny mnie mało obchodzi bowiem nie jestem technologiem włókiennictwa (jak zapewne większość z Was). Dopóki spełnia swoje zadanie jest ok. Faktem jest iż nie używałem go w jakieś naprawdę potężne ulewy, ale w zwykłe jesienne deszcze  dawał radę. Zimą zamarznięty również. Nie połamał się ani nie podarł.
Wielkim minusem jest skromna liczba punktów mocowań, która mocno utrudnia sensowne rozłożenie tarpa w chęchach i czasem z tą czynnością naprawdę trzeba się nagimnastykować.
Bałem się o stan płachty gdy sypnie na nią trochę iskier z ogniska. Ale chyba niepotrzebnie. Do tej pory nie znalazłem przepalenia ( może to być oczywiście tylko i wyłącznie moja ślepota lub ślepy fart ).

 

 

 

Konkludując z lekka.
Za 99 pln ( czasem można go wyrwać jeszcze taniej ) otrzymujemy całkiem niezły wyrób, który z pewnością spełni pokładane w nim oczekiwania. Największy atut tego wyrobu to jego waga, która w dzisiejszej pogoni za każdym gramem jest niewątpliwym asem w rękawie sieciówkowego wyrobu. Oczywiście coś kosztem czegoś. 680 gram osiągnięto ostro redukując możliwości konfiguracji tarpa w terenie oraz grubość tkaniny z której wykonano całość.  Jednym to będzie odpowiadało innym nie. Jedni stwierdzą że jednospadowy lub symetryczny dwuspadowy daszek z tarpa w zupełności im starczy i niczego więcej nie będą oczekiwali po takim wyrobie. Dla tych, którym to nie odpowiada, ten tarp nie będzie odpowiedni.

Nie będzie odpowiedni również dla tych, którzy chcą mieć „markę”.

Z pewnością odpowiedni będzie dla osób rozpoczynających przygodę z lasem oraz dla osób dysponujących ograniczonym zasobem gotówki.

Zapraszamy do dyskusji.

2 thoughts on “Quechua . Budżetowy tarp – czyli sieciówka w natarciu !

  1. Bardzo fajna recenzja, ale miło by było, gdybyście podali jeszcze dokładne wymiary tarpa. 😉 Pozdrawiam.

  2. O kurczę. faktycznie tego „drobiazgu brak”. Dzięki za zwrócenie uwagi – już leci edycja. 🙂
    Wymiary tego tarpa to 290 x 285 cm.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

two × three =